cienki wysryw antropologiczny albo szcze ne wmerła Toskanii (!) i sława, i wola

11
wyborka epatuje cienkim wysrywem kulturowo-antropologicznym Mikołajewskiego. Oto italianofil Mikołajewski jedzie do Włoch pierwszy raz w życiu samolotem, bo tak, to jak Bóg przykazał, autem, z przekraczaniem tej magicznej granicy, i tu się akurat w pełni zgadzam, co wielokrotnie deklarowałem: > "jest w moich tegorocznych wakacjach pewna zmiana: po raz pierwszy nie jadę z Warszawy 1800 kilometrów samochodem. Skończyło się. Przez zaniedbaną cukrzycę (chyba, bo któż to wie na pewno) nam zniszczone nerwy nóg i nie zawsze czuję samochodowe pedały. Wolę nie ryzykować sytuacją sprzed roku, kiedy, żeby zdjąć nogę z gazu, musiałem ją podciągać za spodnie. Jazda autem miała swoją poetykę – wspólne rodzinne słuchanie muzyki, próby zrozumienia słów najpopularniejszych przebojów, odczytania z piosenek społecznych nastrojów. Wielki wjaz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.