prosty przykład dla @ja.ginekolog, może to dotrze.

33
Mam pacjentkę na dyżurze, biegunka trywialna, jak najbardziej 2 dni zwolnienia należne. Pacjentka ma pracodawcę zagranicznego. Proces lewicowy (NFZ, ale to nie ważne, u prywatnego coraz częściej tak to wygląda): 1. rejestracja pacjentki. System EHR by móc zarejestrować pacjentkę unijną, wymusza wpisanie nie identyfikatora PESEL, tylko numeru EKUZ. Spoko. 2. Można otworzyć wizytę i ją przeprowadzić oraz udokumentować, ale nie można wystawić eZLA (następnie drukowanego wobec potrzeby przekazania tego pracodawcy poza Polską), bo panel eZLA wisi na PESLU (albo nr dokumentu, w każdym razie nie na nr EKUZ). Upraszczając - nie ma pesla nie ma na człowieka 3. na czas zatem wystawienia eZLA trzeba jakby przerejestrować pacjentkę, zamieniając ją na chwilę z ubezpieczonej w UE pacjentki identyfikowanej po EKUZ (co pozwala na prawidłową rejestrację a potem prawidłowe raportowanie porady), na "nieokreśloną ubezpieczeniowo" pacjentkę poniekąd polską, identyfikowaną po Pesel. 4. Mając chwilowo Pesel, można jej wystawić eZLA, jako ubezpieczoną w "czwórce" czyli pracod
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 33 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.