opętanie rytuałem albo dziurkacz

78
Jestem na krótkim pobycie zwiedzaniowym, nieważne gdzie i co oglądałem - właśnie się kończy i byczę się w hotelu lotniskowym pewnego lotniska przed porannym lotem, nieważne gdzie, ale chodzi o pobliski kraj będący ogólnym symbolem tzw cywilizacji i bardzo rytualnie zaawansowanie rozwinięty rejon tego kraju. Co tam oglądałem to oglądałem, co myślę to myślę, pseudointelektualny bełkot prowadząc sam ze sobą cały czas, to nie miejsce by tymi wysrywami zanudzać i męczyć koleżeństwo w swej istotnej części nieprzywykłe do czytania tekstów więcej niż 3-4 zdaniowe, co wielokrotnie jest tu podkreślane. Ale - przemieszczałem się po tych okolicach pociągami. Gęsta sieć, częste połączenia, no a że praktycznie wszystkie opóźnione a składy nie pierwszej czystości - no cóż, historia chichocze, oto polski pociąg na trasie Koluszki - Toruń nie jedzie może i szybciej, ale sam w sobie jest nowocześniejszy, czystszy i wygodniejszy...... Jednak pewien detalik dziś nie daje mi spokoj
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 78 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.