Pacjenci - jak wy nic nie wiecie....

27
Przechodząc na dyżurze korytarzem podsłuchałem niechcący rozmowę pacjentki z telefonem komórkowym.../niechcący bo darła się ,że nawet aparaty słuchowe by nie wystarczyły do zagłuszania... Więc nadawała jak oszalała ;" Teraz jestem już bezpieczna.stop. Jestem w szpitalu. stop. W domu to sie bałam .stop. Teraz jestem już bezpieczna... i tak w koło.. może zasięgu nie było czy coś... I tak sobie pomyślałem , jak pacjenci nie maja zielonego pojęcia w
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 27 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.