Szaleństwa integracji społecznej.
130
Problem kliniczny
Co raz częściej spotykam się z zarzutami rodziców dzieci ze spektrum autyzmu lub ADHD, że szkoły są niedostosowane do potrzeb ich dzieci. Ich zdaniem kadra nauczycielska jest nieprzygotowana do pracy z dziećmi ze specjalnymi potrzebami i orzeczeniami o niepełnosprawności, szkoły mają zbyt liczne klasy, na korytarzach jest za głośno, dzieci nie są tolerancyjne, nie są wyrozumiałe wobec dziwactw czy zaburzeń zachowania, a czasami nawet agresji dzieci z autyzmem. Mają pretensje, że rówieśnicy nie chcą się z nimi kolegować, nie zapraszają na urodziny, nie włączają do bawiących się grup. Zdaniem rodziców dzieci z niepełnosprawnościami w takiej szkole brakuje opieki pedagoga specjalnego, psychologa, a nawet psychiatry dziecięcego.
I ja po wysłuchaniu tych uwag tak myślę sobie, że przecież są szkoły spełniające wymagania takich dzieci, dostosowane do ich pot
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 130 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.