Fanaberia klimatów śródziemnomorskich
5
Post botaniczny numer dwa.
Ostatnio mam kryzys podróżniczy (chcialabym, ale się nie składa), więc pozostają mi wspomnienia o odbytych wojażach. Jednym z miejsc najblizszych memu sercu jest Izrael i okolice. Efektem podróży, a de facto pielgrzymki była fascynacja m.in. roslinnością. Potem przyszła miłość do Toskanii z podobnym skutkiem.
W związku z tym ufiksowałam się na chęci posiadania drzewka oliwnego.
Wczoraj nabyłam na targach rośli
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 5 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.