Eviva Espana! Ole!

51
Zaatakował mnie jakiś bug, który powoduje , że wszystko co hiszpańskie jawi mi się lepsze, w opozycji do włoskiego. Nie będę ukrywał , że nie lubię lazanii. A nazywanie osobno każdego makaroniu o dziwnym kształcie to po prostu zwykłe marnotrawstwo słów. Ostatecznie te Włochy nie sa takie ostatnie, ale jako się rzekło zaatakował hiszpański bug i trzyma się mocno. Na razie tylko podgryzam Hiszpanię. A to wyspa jedna, a to druga. Nagły atak Sewilli wypadem z Portugalii, a obecnie śmiałe wkroczenie w okolice Barcelony. Dość prywaty, przechodzę do adremu , jak z powagą rzekną co poniektórzy. Wycieczka samolotowa z objazdem na miejscu i bazą w portowym miasteczku niedaleko Barcelony. Już od samego początku uważnie przyglądałem się wycieczkowiczom, bo oprócz zabytków na wyjazdach liczą sie także fauna i flor
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 51 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.