Żołnierze i policjanci mają zryte głowy i nie nadają się na mężów... a co z lekarzami?
23
Rozmawiałam ostatnio z koleżanką o życiu. Wiele się mówi o związkach z żołnierzami, jacy oni są apodyktyczni, stanowczy i trudni. Codzienna musztra, obrazy, które zostają w głowach. Misje, podczas których rozmawiają kto zaryzykuje... "pójdę ja, bo jestem sam, a Ty masz żonę i dwójkę dzieci". Słyszałam z pierwszej ręki opowieści, że musieli zabijać dzieci, które miały ładunki wybuchowe. Ginęli ich koledzy. Na misjach żyją w skrajnych warunkach, w zimnie, strachu, niedostatku pożywienia.
Mam również koleżanki, które mają mężów policjantów. Od
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 23 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.