Panowie-zestaw na dzisiaj.
9
Jakiś ten dzień dziwny(pacjencko).Konkretnie-od strony „męskiej”.
Kobiety też były,ale jakoś „blado wypadły” w porównaniu do panów-wszystkie bez pogorszeń,przyszły „po leki”
Pierwszy pan zgłaszał „depresję”,bo 2 lata po śmierci matki -nie chce mu się nic robic(siedzi w domu na rencie)a jak wyjdzie z domu to jest tak „niespokojny,że potrafi nawrzucać obcej kobiecie w kolejce przed nim w sklepie,że się guzdrze”-„nawrzucam jej od najgorszych,wulgaryzmy też lecą”.Dostal Pernazynę na tę”depresję”.
Następny-olbrzymi facet,wypachniony tak ze nos chciało mi ukręcić,po wejściu do gabinetu wyciągnął dłoń na powitanie,zaczął opowiadać,że wszystkie kobiety go opuszczaja(mówił to z uśmiechem),przyszedł po poradę,żeby mu pomóc „oddzielic życie pracowe od prywatnego”(?).What? Zaleciłam mu wizytę u psychologa,ale stwierdził,że był i nie uzyskał pomocy.Po czym zaczął płakać i z płaczem wyszedł..
Kolejny -to już mój pacjent(znany mi),który przychodzi od paru miesięcy i skarży się na żonę,która postanowiła się z nim rozwieźć .”Robię pieniądze a ona mnie nie chce”.Na sertralinie i walproinianie.Oststnio mnie nie było-ktoś zwiększył mu dawkę sertraliny do 100.”I j
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.