Lekarze na zakupach- wysyłkowe perturbacje

36
To jest post do działu (nieistniejącego jeszcze, ale pewnie sztab już myśli, jak go stworzyć) "Lekarze na zakupach". Zamawiam wysyłkowo co jakiś czas, zazwyczaj do paczkomatu, bo z kurierami różnie bywa. Jest jeden kurier, którego toleruję, bo DPD obsługuje u nas pan I. który powinien zdobyć medal za bycie najlepszym , najsympatyczniejszym, najbardziej uśmiechniętym i niezawodnym kurierem. Z innymi bywa bardzo różnie, więc unikam, jak tylko mogę, zamawiania przesyłek kurierskich. Kompletuję co jakiś czas swój serwis bolesławicki w firmie K. Zamówiłam 6 miseczek i kubeczek. Najpierw telefon, że kubeczka nie ma na stanie i co mają zrobić. Dobrze, wymieniłam na coś innego, choć niespecjalnie mi to było na rękę. Przyszło. Kurier, Pan I, jak zwykle zostawił mi paczkę pod samymi drzwiami (otwiera sobie bramkę, taszczy po schodach i kładzie na ławeczce przy drzwiach). Paczka w stanie nienaruszonym z zewnątrz. Odpakowuję, a tam jedna z sześciu miseczek istotnie uszczerbiona na krawędzi. Moim zdaniem- albo za słabo zabezpieczyli wysyłając- jedną warstwą folii bąbelkowej tylko- albo już wysłali taką uszkodzoną. Dobra. Zrobiłam zdjęcia, wysł
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 36 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.