Limfadenopatia od 10 lat, bez diagnozy
34
Chirurgia ogólnaChirurgia onkologicznaChoroby zakaźneDiagnostyka laboratoryjnaChoroby wewnętrzneMedycyna rodzinnaOnkologia klinicznaHematologia
Problem kliniczny
Na pani którą opiszę za chwilę zjadła zęby i poległa medycyna kliniczna w Krakowie. Więc jest to w pewnym sensie wyzwanie, może ktoś coś skojarzy.
Historia choroby zaczyna sie 10 lat temu, przy okazji profilaktycznej MMG u bezobjawowej pacjentki zostały wykryte powiekszone wezły chłonne pachowe. Poszła po ścieżce onkologicznej, wykonano biopsję tych węzłów (które były paskudne - twarde, pakietowate), biopsja nie wykazała obecnosci komórek rakowych - ani raka sutka, ani innych raków. Nie nasza ona - powiedzieli chirurdzy i onkolodzy.
Zatem przyglądnięto się wezłom chłonnym innym- w usg wyszły pojedyncze wezły szyjne, jeden z nich pobrano w całosci do zbadania. Wyszedł wezeł chłonny pobudzony odczynowo, zapewne wirusowo, nie wykazano obecności ziarniniaków, komórek nowotworowych. Zakaznicy wykonali badania na CMV, HIV, EBV, tbc, koci pazur i co tam jeszcze - wyszły stare przeciwciała EBV i CMV. Nie nasza ona - powiedzieli zakaznicy, nic świeżego się tu nie toczy.
Hematolodzy nie dorzucili nic nowego, zalecili obserwację.
Pacjentka takich pętelek diagnostycznych - radiolog, chirurg, onkolog, hematolog, reumatologi, immunolog itd wykonała juz w sumie 4, o ostatnich zaraz napiszę. Nie ustalono diagnozy. Dodam, że oprócz jednego epizodu z gorączką pacjentka ogólnie czuje się dobrze, nie goraczku
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 34 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.