malowanie jajek w Krakowie, czyli no nie wiem, nie wiem

14
Źródłem prawa ogólnie są z grubsza ustawy i rozporządzenia. Piszę o tym dlatego, że dyskusja o tym trwa jak pamiętamy na K24 od zawsze i przy różnych tematach, z absolutną dominacją kwestii refundacyjnych, podnoszone jest co i rusz, że jakieś wysrywy NFZ komunikujące że taki czy inny lek w takiej czy innej sytuacji może być refundowany, nie mają znaczenia, bo komunikat NFZ nie jest źródłem prawa dla procesu refundacji: tu mamy Ustawę powołującą się na: a) CHPL, b) obwieszczenia refundacyjne. Co prawda wybrzmiewa tu mój kontrgłos, po rozmowie ze znajomą radczynią prawną, mówiący że anankastyczne rozumienie źródeł prawa i ograniczanie ich tylko do ustaw i rozporządzeń, jest niesłuszne, bo źródłem prawa mogą być także inne akty w tym komunikaty a nawet w pewnych sytuacjach - utrwalony zwyczaj (!), to jednak rozumiem postawę np @barbnaby, który stwierdził że niech sobie ustne podania gminne będą teoretycznie lokalnym źródłem prawa, ale co z tego, jak w sądzie i tak wygra ten kto podeprze się ustawą i rozporządzenie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 14 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.