Mój ostatni zgon.
20 maja 2025, 08:4780
To nie jest konkurs literacki albo namawianie do pisania pamiętników tylko zwykłe szare życie okraszone śmiercią.
W tym przypadku pacjenta .A właściwie niepacjenta, bo sie nie leczył, chociaż zapisany to był do przychodni. Ot pojawił się w styczniu, tuż po pobycie na internie z rozp: choroba alkoholowa, ostra niewydolnośc nerek , rabdomioliza. Do poz zajrzał po zaświadczenie o stanie zdrowia dla MOPS i tyle go widzieli, Aż do wczoraj.
Sasiadka zgłosiła się przed 18 tą do POZ ,że są zwłoki w domu obok; ojciec zmarłego nie mieszkajacy z synem juz wyłamał drzwi i znalazł ciało. Opuchniete, leżące na podłodze z głowa na łóżku.
Podobno kilka dni temu była jakaś większa libacja.
Po pracy pojechałem stwierdzić zgon i stwierdziłem. Karty zgonu nie wydałem z uwagi na niejasne okoliczności i jakieś podejrzenie udziału osób trzecich, a może i nawet czwartych.
Wezwałem policje przekazując tzw. organom sprawę.
Dzisiaj rano zostałem za
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
