Mój ostatni zgon.

80
To nie jest konkurs literacki albo namawianie do pisania pamiętników tylko zwykłe szare życie okraszone śmiercią. W tym przypadku pacjenta .A właściwie niepacjenta, bo sie nie leczył, chociaż zapisany to był do przychodni. Ot pojawił się w styczniu, tuż po pobycie na internie z rozp: choroba alkoholowa, ostra niewydolnośc nerek , rabdomioliza. Do poz zajrzał po zaświadczenie o stanie zdrowia dla MOPS i tyle go widzieli, Aż do wczoraj. Sasiadka zgłosiła się przed 18 tą do POZ ,że są zwłoki w domu obok; ojciec zmarłego nie mieszkajacy z synem juz wyłamał drzwi i znalazł ciało. Opuchniete, leżące na podłodze z głowa na łóżku. Podobno kilka dni temu była jakaś większa libacja. Po pracy pojechałem stwierdzić zgon i stwierdziłem. Karty zgonu nie wydałem z uwagi na niejasne okoliczności i jakieś podejrzenie udziału osób trzecich, a może i nawet czwartych. Wezwałem policje przekazując tzw. organom sprawę. Dzisiaj rano zostałem za
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 80 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.