Jak stracić kasę w sekundę....
116
W sobotę padło mi auto.
Po raz pierwszy w życiu poczułem, jak w kilka sekund tracę 20 000 euro.
Jechałem sobie spokojnie osiedlową uliczką, aż nagle – trzask, prask! (jak to ostatnio mawiają w niektórych kręgach) – i... silnik się zatrzymał. Ot tak, bez ostrzeżenia. No bywa...
Auto nie odpala, nie reaguje, kaplica.
Po dłuższych przygodach z holowaniem trafiło do warsztatu. Mechanik rzucił:
„Turbo się rozpadło, odłamki wpadły do silnika. Silnik do wymiany. Panie, to się już nie opłaca...”
Mia
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 116 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.