To się wydarzyło naprawdę. Naprawdę. Dlaczego ja? :((

112
Czas akcji przed chwilą. Siedzę na przystanku. Sama. Na wsi. Wyszłam z roboty wcześniej, zadowolona, że wcześniej, bo mialam dość. Od jakiegoś czasu mam coraz bardziej dość kołchozu pracowego i niepracowego, w sensie rytuny dnia codziennego, wolałabym inny ;)) Nagle na przystanek podjeżdża z przeciwległego (...no) pasa samochod. Czarne BMW (obczaiłam później). Wysiada jegomość, ok. 30tki, niewysoki brunet
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 112 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.