Zastanawiająca reakcja Tuska po wyborach

30
Bardzo powinno zastanawiać podejście Tuska do przegranej (przynajmniej oficjalnie, bo czy faktycznie - to mocno wątpliwe) kandydata demokratycznego. Względnie grzecznie uznał porażkę Trzaskowskiego. Nie wykluczałbym możliwości, że w całej sprawie maczał palce Donald Trump. Może ktoś z administracji amerykańskiej zadzwonił do polskiej ambasady (a może nawet gdzieś wyżej) z groźbą: ani mi się ważcie kwestionować wyników wyborów, wybór Trzaskowskiego jest sprzeczny z żywotnymi interesami amerykańskimi. Jeśli Trzaskowski zostanie uznany zwycięzcą to wycofamy z Polski wojska amerykańskie. No i jak miałby się w tej sytuacji zachować biedny Tusk? Dlaczego Trump powiedział [...]: "you will win"? Może to po prostu wiedział, bo systemy informatyczne PKW były już odpowiednio zhakowane przez amerykanów? Ni
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 30 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.