Rozkojarzony pacjent i zagubiona dokumentacja.
25 czerwca 2025, 22:2618
Podzielę się sytuacją, sprzed trzech dni. Męczy mnie ona. Być człowiekiem czy być strażnikiem danych?
Dzień 1
Do gabinetu zgłosił się pacjent z zaburzeniami widzenia, nazwijmy go Janem. Pacjent był poddenerwowany, bardzo zmartwiony, od dwóch miesięcy postępujące pogorszenie widzenia, podwójne widzenie. Był dwukrotnie hospitalizowany, nie ustalono przyczyny. Rezonans mózgu prawidłowy. Ktoś rzucił, że to miastenia; ktoś inny, że borelioza. Błąka się chłopina po specj
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
