Konsylium24

sprzątaczki

17 lipca 2025, 04:2718
Ja już o tym pisałem...... To ma kilka aspektów i nieustanne zdziwienia. Po pierwsze. Siedzę w NISOL takim co to jest jednym z tych błogosławionych: dobrze działające POZy w okolicy i chorzy z grubsza zabezpieczeni, jest spokój. Rytualnie spokojne są noce. Około 5 a więc już późnym ranem, wstaję. Wiecie, rytuał. Czeka mnie dzień pełen kontaktu z larwą pacjencką, która nie byłaby jeszcze taka najgorsza tylko że ona, każda jedna....mówi. Co samo w sobie jest jeśli nie nie do zniesienia, to blisko tego stanu. Jak nie ma pacjenta o 5 rano, a o 5 rano prawie nigdy nie ma, wstaję. Robię kawę, zwijam śpiwór. Idę do kompa. Oglądam pierdoły na YT, dooglądam odcinek serialu, układam grafiki. Piszę na K24. W tym NISOL jest o tej porze również dochodząca sprzątaczka, ale ja jestem grzeczny. Jak sprząta gabinet i myje podłogę, nie wchodzę, czekam aż wyschnie, szanuję jej pracę. Potem siadam i mam tę chwilę dla siebie, kiedy nikt mnie nie torturuje gadaniem Ale nie, to by było za dużo. Oto wychodzę dziś z dyżurki (to jest jeden z tych błogosławionych NISOLi w których ma się dyżurkę, a nie śpi się na podłodze w gabinecie). A pielęgniarka też już nie śpi i ze sprzątaczką trajkoczą jak najęte. Bo oto gooovniaczka pielęgniarki ma mieć ślub i pielęgniarka ze sprzątaczką przez pół godziny, o 5:30 rano, omawiają menu cateringowe. Ryje im się nie zamykają. Próbuję im złapać, jak wiadomo kto, 15
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (18)