tym razem prof. Miodek

71
powoduje moją trzepawkę i wzmożenie. Twarzoksiążka podsuwa nam jak wiadomo różne treści i oto widzę wysrywy profesora, którego lubię i cenię, ale którego (typowa dla każdego eksperta) fiksacja na własnym punkcie widzenia przesłania- wg mnie- złożoność. Tak było dokładnie przecież w pandemii, i nie tylko. Profesor jest ekspertem językoznawcą i wszystko podporządkowuje wiedzy o języku i swoiście pojmowanej poprawności. Poprawność językowa u takich ludzi staje się celem samym w sobie, niezależnie od ciekawego sposobu mówienia, sporej charyzmy i wielkiej wiedzy eksperckiej, jest poprzez to właśnie zafiksowanie irytujący, mało z tym: irytujący to jeszcze nic. W hiperpoprawności językowej staje się....niepoprawny merytorycznie. Oto bowiem wysryw o pleonazmach i oj jak to ludzie źle mówią. Jasne. Cofać się do tyłu Wrócić z powrotem Tydzień czasu. Ok. Zgoda. I nagle widzę wśród przykła
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 71 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.