Bronie się przed POZ nogami i rękami
14
Witajcie!
Po przejrzeniu moich poprzednich postów może wam się nieco przybliżyć obraz całej sytuacji ale...
Najbardziej szczęśliwy byłem w POZ, świetny kontakt z pacjentami, nigdy z nikim się nie pokłóciłem, pacjenci byli zadowoleni i wracali. Byłem bardzo zadowolony z tego, że jestem samodzielny, nie pracuję w zespole gdzie ktoś mnie ogranicza i faktycznie podejmuje decyzje. Czasami prosiłem o pomoc starszych kolegów. Bardzo dobrze mi się tam pracowało. Tak żyłem przez rok zanim dostałem się na specjalizację z wąskiej zabiegówki...
I tu zaczął się pr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 14 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.