Dziwny jest ten świat, czyli boskie ciało, archetyp mężczyzny i jak to możliwe 2.0
24
Jak na zamówienie, dalej w temacie.
Jadę sobie grzecznie rowerkiem, niedzielnym, wczesnym popołudniem, porą późno-letnią, swoją ulicą, przemierzając konieczne kilometry, żeby się dostać do wypasionej, zwykle, ale nie dziś- bardzo obleganej ścieżki rowerowej.Ludzi mało, pogoda nieoczywista, bo niebo zachmurzone-jak dla mnie -Ameryka, no i ...tak :
@falco ma rację, że ciężko o damskich przegrywów.
Idzie sobie baba, którą kojarzę z dzielni( sklep,kościół, itp) , wieku nieokreślonego, to znaczy po stażu " naszej zwidzeniaznajomości" to między 45-50 lat. Gęba zjarana na wędzoną makrelę, pokryta zmarszczkami, chomiki,przebarwienia, straszne zęby( widziałam kiedyś z bliska), kolor włosów -ja mówię cygański blond,ale tera to za to można w pudle skończyć, więc niech będzie-samodzielna pr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 24 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.