luzuje się.....
110
Problem kliniczny
znam to.
Ten dźwięk puszczającego cementowania.
Joel Fleichmann na Alasce poznał dźwięki pękającego lodu, odległe, ale już dające nadzieję wiosny po długich alaskańskich zimach.
Ja nie mam żadnej nadziei.
To znaczy- ja to wiedziałem tyle że przesadziłem w pesymizmie. Wiedząc jak to chodzi i jak działa spodziewałem się spadnięcia korony jedynego implantu jaki mam po 2 latach bardzo intensywnej walki ortodontyczno-implantologicznej w renomowanej placówce- po drugim, trzecim zdjęciu nakładki.
Mam trzeci komplet w rytmie dziesięciodniowym, czyli, no powiedzmy 3 zdejmowania nakładek dziennie, okolice powiedzmy osiemdziesiątego zdjęcia.
Korona na implancie trzeszczy lekko i ma na razie taki mikroluz, milimetr przy tym to ogrom, ale ja to znam. Dziś spadnie.
No tylko tak się nie da żyć.
Rok walki o przymocowanie tej korony, ileś tam poprawek łącznie z chirurgią miejscową żeby jakoś tam stosunki dziąsłowo-kostne poprawić i nie powiem, zadziałało, bo nie spadała po tygodniu ty
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 110 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.