kiedy zabiję pierwszego.....?

91
Oczywiście ja wiem, każdy lekarz ma swój cmentarzyk, choć tak żebym wiedział że zabiłem pacjenta swą porażającą niekompetencją, i żeby to było proste pacjent-ja-zgon, to wiem o jednym przypadku, o którym tu pisałem, pogotowiarskim z bodaj 1999 roku. No, jak do tej pory nie przyszedł list z czerwoną pieczątką w tej sprawie, to chyba jednak już nie przyjdzie. Nie chodzi mi też o to że "kiedy zabiję pierwszego pacjenta" z powodu ich larwowatości. Nie. Mam oto w NISOLu 60-latka z kaszlem od 2 tygodni. Otyły, wywiad NT. Nic innego. Żadnych innych leków, neguje uczulenia na leki. Nie gorączkuje, dominacja kaszlu suchego, osłuchowo nic, w ogóle nic. Różne leki jakieś oczywiście skromnie mu zalecam, w tym thiocodin w którym mam upodobanie w takich przypadkach i działa. Ale tak coś on dywaguje, ja tak słucham, a on jakieś wziewy ma. Ale na stałe? A nie na stałe, tak doraźnie jak przytyka. Ale co, ma pan astmę, POCHP? A nie, miałem spirometrię, ale to było tak CYTAT "ogólnie nie pod kątem astmy tylko ogólnie" (ja tego ich bełkotu nie pojmę nigdy) "no i ten technik od spirometrii powiedział że to tak nie astma ale do decyzji lekarza" Hehehe. Otyły 60-latek z NT, którego czasem przytyka, oczywiście palacz papierosów, to on POCHP nie ma ta jasne. No więc jakby, wycofuję thocodin z zaleceń. Ale tak sobie myślę. Ja wywiad zbieram. Mnie dokumentacja broni, tam jest napisane że leczony na NT, piłka po stronie larw
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 91 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.