Może nie jest tak tragicznie?

24
Mama (blisko)95 z niewydolnością krazenia(odkąd pamiętam).Otępiała.Jakis blok serca. Tętno ok.50x-wiecie-ja tylko psychiatra.No i zaczęło spadać.Od 2 tyg.-37 i niżej…Lekarz z POZ odstawił beta-bloker i zalecił odczekanie tygodnia.Nie poprawiło się…Zadzwoniłam do koleżanki internistki-natychmiast wzywaj KP..Bo za chwilę straci przytomność-do rozrusznika”.Dylemat w rodzinie -czy już pozwolić ..wiecie co;( Dom-spokojna,szpital-dla osoby z otępieniem-masakra… Podjęliśmy decyzję,że ..jednak spróbujemy...Koleja wizyta lekarza z POz-i skierowanie.Transport do SOR-.Przyjęli na kardiologie-bradykardia(po południu-lekarz dyzrurny).Idę ,mówię że mama,że jestem lekarzem-ale tylko psychiatrą.Mlody doktor(b.mily:))zbiera szczegółowy wywiad (na SOR nie byłam,bo ratownik z karetki uznał,że bezzasadne-„bo I tak nie wpuszcza).Pyta,czy
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 24 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.