Taki sobie pierwszorazowy…
82
Problem kliniczny
Pierwszorazowy.Dzisiaj (wyjątkowo)mniej pacjentów-zimno i deszcz,więc pozwoliłam człowiekowi się wygadać.40 lat(nie wygląda,nie widząc wieku dałabym mu z 10 mniej).”Co pana sprowadza?”.”Coś mi dolega ale nie wiem czy to fizycznie czy psychicznie..chciałem się przebadać”.Reguje na takie „przyszłej się przebadać”-jak byk na płachtę,ale się strofuję i pytam pana czy wcześniej zrobił badania.Tak-oczywiście nie ma żadnych wyników,ale twierdzi,że „nic nie wyszło”.Tu-wyciąga telefon,pomyślałam,że będzie nagrywał,ale nie-pyta czy może przeczytać.No więc-„od 2 lat jest zmęczony..nie chce mu się nic..jak („jeszcze „)pracował-bo okazuje się,że nie pracuje OD ROKU ,to w pracy najchętniej położyłby głowę na biurku i leżał (zastanawiam się czy też tak nie miałabym).””Ludzie mnie denerwują i chętnie bym do nich strzelał z karabinu.Poniewaz oststnio oglądam ciągle seriale kryminalne(na tapecie Szadź-i tam niezły psychopata z tego Stuhra i już widzę się na czołówkach gazet „był u ps
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 82 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.