Panika pacjencka

98
Pewnie już o tym pisałam, ale teraz serio pytam: jak sobie z tym poradzić. I nie, nie jak obłaskawić pacjenta, tylko przestać się stresować jego paniką. Chłonę jak gąbka atmosferę z powietrza. I z automatu w momencie histerii osoby na fotelu zaczynają mi nieznacznie dygotać ręce i znacznie bardziej przyspiesza mi tętno. Znowu dziewczynka na fotelu, tym razem lat 9, matka mega empatyczna i współpracująca. Namawia dziecko. Tłumaczy. Ale jest szloch i historia. Dwie młodsze (7 i 5) siostry bezproblemowo dały sobie wyle
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 98 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.