księgarz z Olimpii
16
Więc jednak to prawda. Ta księgarnia istnieje. Nie tylko, jak u Tolkiena, "majacząca na marginesach starych mitów", ale materializująca się na głównym deptaku Olimpii sława pewnego starego Greka, wnuka jednego z ostatnich chyba archeologów którzy pierwotnie grzebali przy stanowisku olimpijskim (jak wiadomo, pierwsze odkrycia archeologiczne są tu w ogóle pionierskimi i pochodzą z epoki w ogóle pierwszych odkryć (Winckelmann, wiek XVIII). Dziadek naszego księgarza nie żył oczywiście w wieku XVIII ale coś tam jeszcze kopał i coś odkrywał.
Księgarnia jest nieduża, ale wystarczająca bym wygrzebał porządny tom fantastycznie zrobionych zdjęć greckich malowideł bizantyjskich. Chwila rozmowy, no i zgadało się na naszych: zatem pod przewodnictwem Apolla myśl Greka Olimpijczyka i meduzy plebsu krakowskiego, pod niebieskim niebem Hellady zeszła na Zwieg
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.