za oknem samoloty :-)
83
pora się żegnać. Nie piszę ostatnio o podróży, bo
1. zainteresowanie poprzednimi - z wyjątkiem pierwszego - wpisami bliskie zeru, co prawda jakość tych 3-4 osób które wchodzą w interakcję, to wyżyny tego forum, ale jest to dla mnie jasny sygnał, by nie przesadzać z aktywnością
2. jestem przytłoczony. To był świetny, fantastyczny pomysł: odejść od Włoch będących mą duchową ojczyzną, pominąć Francję do której żywię jako parweniusz z zachodniej Azji, nabożną cześć i pomału smakuję, ale z poczuciem że wchodzę z obory na salony i posmakować Prawdziwej Grecji.
Prawdziwej, bowiem jest to mój trzeci pobyt, ale: pierwszy był na Krecie, czyli casus Sycylii (Sycylia to Włochy? No chyba was poj...ło. Kreta to Grecja ?- ok Kreta to Grecja ZNACZNIE bardziej niż Sycylia to Włochy, ale jednak, duże wyspy mają swoją idiomatykę, koniec), drugi w Atenach więc oczywiście rdzeń greckości ale za długo żyję na tym świecie by nie wiedzieć, że kraje dzielą się na stolice i całą resztę. Państwo Miasto Ateny to oczywiście rdzeń rdzenia greckości, ale nadal, stołeczny sznyt przesłania wiele rzeczy. Dopiero teraz zobaczyłem Grecję As It Is.
Jeśli pozwolicie, zrobię
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 83 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.