zeskanujemy.......

19
nawet najlepsze firmy mają awarie. Kiedyś zmora w L, obecnie kazuistyka, no ale się zdarzy przecież. Wczoraj, wywaliło system na lekko licząc 3 godziny. Nic, null. Oczywiście cywilizacja korpo i tu triumfuje bo była kanałami innymi (bo pocztę też wywaliło) komunikacja i magicy z IT z centrali obiecali że koło 18 ruszy i faktycznie 18:20 ruszyło, więc człowiek miał jakieś oparcie (już abstrahując od tego że wobec awarii globalnej nie było problemu z zebraniem po południu całego teamu ogarniętych informatyków którzy naprawili, a awaria była spora.....). Mnie zastanawia co innego. Tryb awaryjny. No bo oczywiście - i tego nie rozumiem - pacjenci nie są odwoływani wtedy tylko firma działa w trybie kabaretowym (na tyle kabaretowym że pacjenci sami rezygnowali), no bo odciętym od WSZELKIEGO KONTEKSTU. Jeśli wizyta pierwszorazowa, to powiedzmy można wywiad zebrać, wpisać w edytorze tekstu, i potem jak system wróci- powystawiać skierowania. Dobra. Ale o wiele gorzej jest
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 19 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.