Mała stambulizacja.

56
Jak mawiała babcia, tam was jeszcze nie było? No to jesteśmy. Meldujemy się w Stambule na 6 noclegów, żeby "posmakować i poczuć" jak zachwala pewne biuro turystyczne. Można zwiedzać samemu, lecz nie mam cierpliwości do stania po bilety do każdego meczetu.W sumie zwiedzamy je po dwa dziennie.Chodzenie na bosaka po dywanach, niezbyt czystych nota bene, samo w sobie jest dość upokarzające i cofa nas do etapu przedszkolaka. Ale jak się chce poznać braci w wierze to trzeba się poświęcać. Inny odłam turystyki to rejsowanie po Bosforze, w sumie odbyły się 3 rejsy w tym jeden nocą, razem z balem na barce, tańcem brzucha i derwiszowaniem na wirujaco. I było te szaleństwo zaserwowano al
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 56 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.