klikam pod choinkę czyli stale o groszu

29
Robię sobie prezenty pod choinkę. Hehe. Jak może kiedyś wspomniałem nie jestem jakimś Kolekcjonerem, bo jeżeli chodzi o szeroko pojętą muzykę "dawną" oraz "klasyczną" (a także inne gatunki, przecież ogólnie słucham wszystkiego a Kate Bush, Tangerine Dream i Deep Purple zajmują u mnie miejsce oczywiście niżej ale niewiele niżej niż JSB) to uważam i jest to pogląd dość powszechnie podzielany że Kolekcja, taka którą już wypada pisać z wielkiej litery, zaczyna się od 10 tys płyt, inni chcą 20 tys. No to do tego daleko. Niemniej jak wspominałem też: mam taką zajawkę że kompletuję pewne zestawy, zwłaszcza z czasów powiedzmy 1985-2000. Jest to znaczące bo: 1. wykonawstwo muzyki dawnej było wtedy najlepsze i najświeższe. Ja wiem że technicznie teraz są lepsi i obecni gooovniarze spod znaku wielu młodzieżowych ensembli Włoch czy Francji technicznie by zapędziło w kozi róg ludzi od Herreweghe czy McCreesha z lat 90., ale nie chodzi tylko o technikę (to samo przecież było w czasie Konkursu Chopinowskiego, oni są bajecznie małpio zwinni tylko to nie wszystko) 2. lata 90. to w ogóle najlepszy czas świata 3. no i oczywiście nostalgie w tym finansowa: mój Boże kupowało się wtedy 1-2 płyty miesięcznie MAX, i to było święto świąt. Więc jest wiele przyjemności rozmaitych w wypełnianiu luk w kolekcji. A to wiecie, jakiś wykonawca wydał powiedzmy 30 płyt z czego 2
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 29 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.