Próba wyjścia z jamy, część I

57
Drodzy Bywalcy Salonów, zostałam zaproszona na wieczór autorski- znajomy( kilka lat temu byl moim pacjentem)wydał swoje wiersze. Wcześniej wydał historię regionu, swojej szlacheckiej rodziny, ale nie czytałam. Impreza w lokalnej galerii sztuki. Nie chce mi się iść, ale ostatnio NIC mi się nie chce, nawet na trening nie chodzę od miesiąca, więc to nie jakaś nadzwyczajność. Postanowiłam zatem wyściubić nos z chaty w celu
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 57 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.