P.Ela..
10
Dzisiaj niewielu pacjentów-aż się czlowiek(znaczy ja)nudził.
Wchodzi córka mojej wieloletniej pacjentki schizofreniczki ,akurat coś uzupełniałam w kompie,więc rzucam żeby siadła, a ona stoi i zza pleców wyciąga olbrzymi bukiet bordowych róż.”Chciałam podziękować p.doktor”i zaczyna płakać.”Mama zmarła..”Oczywiście ze mamę kojarzę,w przeszłości wiele razy byłam lekarzem prowadzącym w oddziale,po moim przejsciub do Poradni zapisali się (w liczbie mnogiej,bo wiele lat temu leczyłam też jej ojca,który w sumie zawsze skarżył się na żonę)Pacjentka z dużym defektem,ostatecznie ustawiona na klozapinie,od ponad roku dołączyłam jej kariprazyne i „jakoś to było”.Mieszkali poza miastem,”kawałek „do dojazdu ,pacjentka z wieloma towarzyszącymi chorobami(nadciśnienie,cukrzyca,otyłość+ „kręgosłup/problem z
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.