Lepiej nie leczyć własnej rodziny

109
Mam w rodzinie trudny przypadek: emerytowaną nauczycielkę. Ostatnio ma dużo wolnego czasu i skupia się na swoich chorobach. Zastanawiam się, czy jest jakiś sposób, aby zmieniła swoje nastawienie. Tzn. dawno temu wzrosło jej ciśnienie tętnicze krwi ok. 190/90. Z opowieści wiem, że tata zawiózł ją do okolicznego POZu i potem do szpitala powiatowego. Primo została odratowana a ciśnienie się całkowicie unormowało, secundo już w tym szpitalu były zgrzyty. Nic nie jej pasowało, spać nie mogła, bo piszczał jej kardiomonitor. Poszła spać na korytarzu, na pozostawionej tam leżance, zaraz pielęgniarka ja przegoniła, ponieważ ludzie śpią w łóżkach, a nie na brudnych leżankach. I o to się pokłóc
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 109 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.