Trzeba cierpieć, aby przestać cierpieć czy też jest możliwa terapia, po której z każdym spotkaniem czujesz się lepiej?
161
Problem kliniczny
Ponad 10 lat temu krótko chodziłam na terapię, może z pięć spotkań. Zniechęciło mnie, że właśnie nie widziałam żadnych efektów, a liczyłam na to, żeby po spotkaniu poczuć się chociaż trochę lepiej. Myślałam, że mam nierealne oczekiwania i że terapia nie dla mnie, a tu trafiam na coś takiego - od 41 minuty, zapiszę mniej więcej, jak to idzie:
"Pan: Czasami w procesie terapeutycznym musimy jednak pogrzebać w przeszłości i pozastanawiać się nad różnymi mechanizmami, które się w przeszłości wytworzyły (...) psychologowie często mówią, że teraz musi być ciężko, aby później mogło być łatwiej.
Ewa: To
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 161 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.