Lekarz w terenie.
7
W dniu wczorajszym wybralem się na patronaż do noworodka. maly pon 2000g, mamusia mieszka w komunalce. Jeszcze trojka przychowku, z bliżej nieznanych ojców.
Komunałka niedawno postawiona przez gmine. A wlasciwie przerobiona ze starego przedszkola.
Wchodzimy do mieszkania. Zaduch odrzuca, goraco i wilgotno jak w saunie, grzyb na scianach. Dwa pokoiki, w jednym kuc
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.