Głaskanie kota po łapkach.
9
Sezon na dobroczynność się nigdy nie koińczy. Tym razem serca obudziły się pod wpływem siarczystego mrozu. Można wręcz rzec , że zostały aktywowane zimnem. Na SOR w te chłodne dni zwożeni są panowie alkoholicy w celu" żeby nie zamarzli" w domu , ogródku działkowym, melinie...Przygarniane są masowo zwierzątka., które normalnie spaceruja sobie luzem. Jedna taka moja parafianka , gdy zabiło żwawiej jej serduszko, przygarnęła kota, takiego rudego z białym brzuszkiem. I od razu zgrzeszyła. Zwłaszcza czynem. Zaczęła biedaka , tuż po nakarmieniu ,głaskać po brzuszku i po łapkach, po łapkach.
Kot się o
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.