Ale miałam dyżur
37
Godz 00:00,NPL wchodzi ok 20 kliku letni pacjent,mowi do pielegniarki ze chcialby do lekarza bo tydzien temu skonczyl mu sie lek i chcialby przedluzyc. Na pytanie pielegniarki z jakiej jest przychodni,odpowiedzial ze z odleglej-jak sie okazalo nie byl z rejonu NPLu do ktorego trafil.Poinformowala go ze ma udac sie do swojego NPLu(wskazala miejsce) i zaczela sie pyskowka.Nie mogac sobie z nim poradzic pielegniarka poprosila mnie.Poinformowalam go ponownie ze ma sie udac do swoejej przychodni a po wtore lekow w NPL nie przedluzamy.I tu sie posypala lawina bluzni
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 37 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.