Nie za dużo , nie za mało, l e cz w sam raz.
5
Doświadczeni koledzy wiedzą , że dla pacjenta trzeba zrobić tyle... ile trzeba. Prokrastynacja działań, które w kontekście choroby i w obliczu rodziny muszą być wykonane też nie ma sensu .Brzydkie słowo "zwłoka" się narzuca.
Ale i w druga stronę też nie warto się podpalać. Zbyt ochotne wykonywanie tzw. " wszystkich badań" może obrócić się czasem przeciwko dobrodziejowi i darczyńcy.
Ot zaistniało jakieś podejrzenie, pacjent w ciężkim stanie jest wieziony na CT głowy, żeby wykluczyć , czy z tej strony też nie czai się jakaś zasadzka. I w tym momencie czatująca rodzina widzi ruch łóżkiem do pracowni TK i padają pytanie: a po co, a na co , a dlaczego, a dlaczego nie wcześniej/póżniej/ niepotrzebne skreślić/., a jakie rokowanie etc
Rodzinie, zwłaszcza pograżonej w bólu wolno.
A każdy p
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 5 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.