W Starym Kinie

131
Zainspirowana przez doktor - ewa postanowiłam zrobić sobie cykl z boskim Marcello, zaczęłam od "Oczy czarne" (pisałam już, że mnie zachwycił, oglądałam po raz pierwszy, malarski, porównywalny do "Śmierci w Wenecji"), potem "La dolce vita" . Zniosło mnie później już nie tematycznie co prawda na "Kochanicę Francuza", bo w rozmowie ze znajomym się zaplątała książka, a potem jeszcze "Miłość Swanna" (bo Irons). I powiem Wam, wart
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 131 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.