Je suis la cathédrale (pleine lune)

20
Pytasz mnie kim jestem i po co moja wieża łaskocze chmury i czemu wyciąga palec wieży w stronę Pana? Mnożysz pytania, ustami Goethego, Hugo, poetów i pielgrzymów. A to przecież proste. To ja niosłam i niosę Światło. Moje nazwy są nazwami niosącymi przez wieki i pokorę człowieka wobec majestatu, i majestatu splendor, i określają piękno, wiedzę i postęp. Nawet gdy- pielgrzymie- spojrzysz na swój dziki i odległy język, który wszak z językami narodów cywilizowanych łączy łaciński alfabet (choć go zbędnymi ogonkami i kreseczkami zbrukałeś)- znajdziejsz w nim wiele słów, z których każda opisze mnie. Czy jestem Kościołem? Tak, co do ogólności tak, jestem budowlą kościelną. I choć tam w waszej dziczy macie raczej pobudowane silosy na zboże, które kościołami nazwaliście, a jak się wam trafią dwa przetrwałe romańskie kamienie na sobie położone to taki zabytek czcicie bo ich prawie nie macie- to ja też przynależę do tego grona i tego zbioru. Jestem też Kościołem czyli Ecclesią, jak matka rękami obejmująca bezradne dzieci i pokazująca im sens i nadzieję. Tak
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 20 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.