Ukrzyżowanko ?
11
Dziś pojechałem do Colmar, wróciłem już bo zgodnie z tym czego się spodziewałem, poza ekstatycznym Muzeum Unterdenlinden, za wiele to tam nie ma.
Pocztówko-szmirowate cepeliowskie wyobrażenia na temat "true Alzacji" okazały się, oczywiście, pocztówko-szmirowatymi cepeliowskimi wyobrażeniami na temat "true Alzacji" i jak widziałem te figurki bocianów którymi upstrzono balkony "oryginalnych" starych domów, to pomyślałem sobie że no cóż, nasze krasnale ogrodowe nie są jakoś wyraźnie gorsze. Europa, kurde.
Przeszedłem więc toto w tempie znacznym, zajrzałem do 2 wyróżniających się kościołów ale oczywiście w zasadzie wyłącznie pojechałem tam dla Grünewalda, choć całe muzeum broni się wybitnie i pokazuje to co twierdzę- stara Europa pozostanie starą Europą- mają ten swój przebój, Ołtarz z Isenheim, ale obok tego mają ogromne i liczne sale wypełnione alzacką rzeźbą gotycką i takim malarstwem, pośród tego zaplątał się jeden Cranach a w kolekcji nowszej oczywiście święty Monet i kilka fajnych innych obrazków.
Oczywiście, malarstwo średniowiecza i renesansu na tych ziemiach bardzo razi nieporadnością w zestawieniu z niepokonanym włoskim wzorcem, ale ja zawsze lubię takie muzea bo lubię marginesy, nieoczywistości i przypisy.
No ale już tam pomijając nie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.