"ponury żart"

65
czy wspominałem już że jestem- ku swemu utrapieniu jako prostak intelektualny błagający o jasne wytyczne- klasycznym lekarzem stanów pośrednich, odcieni szarości z pogranicza, co to właśnie nie wiadomo co komu kiedy jak często i do jakich granic? Tak, wspominałem. 2 miesiące temu trafiła do mnie pacjentka która ma przewlekłą niedokrwistość i którą wobec tego ktoś zaczął podejrzewać bardzo słusznie o celiakię no i się zaczęło. IgA antyTGT leciutko nad normę, EmA IgA dodatnie. Oba te przeciwciała w IgG ujemne. Zrobiono gastroskopię, IEL w normie, ale skrócenie (NIE ZANIK) kosmków. Ogólnie Marsh 0, zgoda, no ale jednak idący w stronę Marsh 3a, no nie? No własnie na tym polega trudność i niejasność.... No to genetyka w nadziei "wykluczenia" (genetyka celiakii to jedno z chyba kilku w całej medycynie badań o potencjale faktycznie wykluczającym- i dlatego dostaję piany kiedy na K24 w co czwartym poście w wątkach klinicznych czytam o "wykluczeniu" tego czy tamtego, k...wa, nie wiedziałem że tu tylu Duchów Świętych jest, bo przecież nie lekarzy, nie mających narzędzi do "wykluczania") No ale g....no, oczywiście że dodatnia dla DQ 2.2 Dziś porada z pacjentką, mówię że po mojemu to kolejna gastroskopia, z licznymi wycinkami. Na co ta dostaje furii... Że już od roku się diagnozu
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 65 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.