swoista toksyczność mindsetu cierpiącego z powodu zdrowia

37
Też to macie? Pacjent mający jakieś pierdółkowate dolegliwości (przyjdź nuke święty, przyjdź resecie, Panie Trump: jątrz pan, tylko twardy reset jest naszą nadzieją), który nawet reaguje na leczenie i się poprawia. I jakieś tam sięgające 3% odchyłki od normy w badaniach albo i to nie. I to dojmujące, przejmujące do szpiku kości rozczarowanie że: - nic nie wykryliśmy - wyniki są dobre, co gorsza, kolejna porcja zleconych dla uspokojenia
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 37 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.