wiele hałasu o nic
7
Całe zamieszanie związane z funkcjonowaniem Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie można właśnie tak określić.
Bo jak inaczej nazwać zupełnie bezzasadne rozpętanie aż tak wielkiej nagonki medialnej ?
W moim odczuciu dobrze funkcjonujący organizm, precyzyjnie zarządzany jest obecnie pod silnym obstrzałem - dlaczego?
Z pracą w pomocy doraźnej związany jestem od lat kilkudziesięciu, pracując tutaj początkowo jako lekarz stażysta , następnie lekarz dyżurny zespołów wyjazdowych, karetek specjalistycznych : kardiologicznej i reanimacyjnej, pełniąc też dyżury w Pogotowiu Lotniczym jako lekarz zespołów latających i wiem sporo o specyfice pracy w tej firmie.
Uważam też, iż mam prawo a wręcz obowiązek zabrać głos w tej kwestii.
Pamiętam doskonale czasy kiedy jeździło się starymi , zdezelowanymi karetkami ,najczęściej dużymi Fiatami.
Mózgiem całości była w owych czasach Pani Marta Ossowska.
Jak wiele się zmieniło : przyszło nowe - reforma ratownictwa medycznego założenia piękne ale zupełnie nie przystające do obecnej rzeczywistości.
Wyprodukowano ratowników medycznych , którzy w zasadzie nie mogą niczego , są niejako ubezwłasnowolnieni, najczęściej ich funkcja sprowadza się jedynie do przewożenia chorych, nie można im podawać leków bez decyzji lekarza, nie mogą stwierdzić też zgonu, umieją doskonale zabezpieczyć podstawowe funkcje życiowe, prowadzić skutecznie akcję reanimacyjną i cóż z tego, zespoły ratownicze przewożą chorego do najbliższego szpitala i wtedy zaczynają się problemy. Wyobraźmy sobie hipotetycznie iż mamy przypadek świeżego zawału serca ,wiemy iż chory taki winien trafić jak najszybciej do szpitala wysoko specjalistycznego z zapleczem kardiologicznym, dysponującym też blokiem operacyjnym kardiochirurgicznym gotowym do zabiegu operacyjnego pomostowania czy innego.
W naszym województwie powstały ( przy znaczącej pomocy środków Unii Europejskiej
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.