Zawał mózgu.
Ostatnio prześladują mnie "powikłania laryngologiczne". Opisywałem już przypadek długotrwałego leczenia ORL prawdopodobnego zapalenia tarczycy. A teraz to: Pacjent lat 57, nałogowy palacz tytoniu, leczony także z powodu nadciśnienia tętniczego. Początkiem lipca trafia do leczenia laryngologicznego, gdyż zauważa jakieś kłopoty z mówieniem. Mowa staje się niewyraźna, ściszona i spowolniała. Leczony bez poprawy, 3 antybiotyki, inhalacje, środki mukolityczne. Rozpoznanie:przewlekła zapalenie krtani. Nikotynizm. W połowie września trafia do mnie. Skarż sę, że ma problemy z mówieniem, boli go głowa i odczuwa zdrętwienie i osłabienie połowy ciała. Mowa jest niewyraźna, zamazana, brzmi, jakby miał kluchę w gardle. Ciśnienie prawidłowe. Nie jestem neurologiem, ale w mojej opinii ma zaburzenia czuci
Ten post ma 29 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.