Love and marriage
23 października 2010, 08:3239
Trochę w tym fachu pracuję i po latach spotykam się nie tylko z problemami strice medycznymi. Kilka dni temu, przyszła do mnie kobieta....
Ma trzydzieści klika lat, troje dzieci i byłego męża, z którym właśnie się rozwodzi. Poskakali sobie do oczu. On - nieco szemrany biznesmen (ale z kasą), ona z takich, co to biznesmeny karczycha podziwiają. W każdym bądź razie postanowił odejść... Wyprowadził się kilkadziesiąt kilometrów, ale odchodząc, na własną rękę nawet wyciął połowę ogrodzenia domu... Wziął kilka chłopa, odciął i sprzedał na złom.
Try, try, try to separate them
It's an illusion
Try, try, try, and you will only come
To this conclusion
Sprawa rozwodowa toczy się przed sądem. Facet, co by alimentów nie płacić (obecnie jest bezdomny, dochodów z szemranych biznesów się raczej nie ujawnia), przedstawił w sądzie, zaświadczenie, jakiż to jest chory a było to zaświadczenie o stanie zdrowia, dla potrzeb orzekania o niepełnosprawności. Trafiło do akt i stąd pr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
