Odmowa świadczenia w stanie zagrożenia (?)

60
Witam, w dniu wczorajszym miałem takie oto zdarzenie. W godzinach porannych stażuję, robiąc specjalizację, a popołudniami pracuję w POZ, z reguły do godziny 18.00, czasami do 19.00 z tym, że ostatnia godzina przeznaczona jest wyłącznie na tzw. wizyty receptowe (ewentualnie wizyty domowe). Wczoraj o 18.00 skończyłem "tradycyjne" przyjmowanie pacjentów a następnie do 18.20 przyjmowałem pacjentów zgłaszających się wyłącznie w celu przedłużenia leków. Wówczas to do gabinetu wkroczył jakiś pan i radosnym głosem oświadczył, że przyprowadził mi pacjentkę. Zapytałem o nazwisko (czekałem jeszcze na 2 osoby) i okazało się, że owej osoby nie ma na liście pacjentów. Zapytałem więc o przyczynę zgłoszenia się do POZ.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 60 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.