Porozumienie Zielonogórskie walczy...
0
Wczorajsze spotkanie w Ministerstwie Zdrowia z lekarzami rodzinnymi nie przyniosło przełomu w negocjacjach. Federacja Porozumienie Zielonogórskie domaga się wzrostu stawki kapitacyjnej z 8 do 8,72 zł. Resort oponuje, tłumacząc się brakiem środków. PZ domaga się spotkania z szefem rządu.
- Nie zgadzamy się na oszczędności kosztem zdrowia i życia ludzkiego. Chcemy się spotkać z premierem Donaldem Tuskiem. Najwyraźniej szef rządu nie wie, w jak dramatycznej sytuacji znajduje się podstawowa opieka zdrowotna. Dla urzędników z MZ ważne są cyfry, nie człowiek - mówi Jacek Krajewski, lekarz rodzinny i prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Było to już 14. od czerwca spotkanie w sprawie kontraktów z NFZ. Według PZ, w tym roku, by wyciszyć sprawę, ministerstwo obiecuje lekarzom, że z zapisów zarządzenia na 2011 rok wykreśli kilka szczególnie drażliwych punków, w tym dotyczący szczegółowej sprawozdawczości. Tymczasem lekarze rodzinni oczekują podniesienia stawki kapitacyjnej o 72 grosze. Jak szacują, w przeliczeniu na wszystkich Polaków oznacza to wzrost o około 440 mln zł.
- Ewa Kopacz już chyba zapominała, że najważniejsze jest zdrowie i życie cz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.