jak hartowała się stal, czyli wykuwanie diagnozy
54
Problem kliniczny
Tym razem chłopiec. Rodzice przyprowadzili syna lat 16 w akcie desperacji i bez przekonania. miałam wrażenie, że po prostu "pójdę na przemiał " Do dziś nie wiem dlaczego tak się nie stalo
Bezpośredni powód skierowania: brak postępów w terapii rodzinnej( !) i indywidualnej, kierowany przez PPP (!). Wleczeniu w rej PZP dla dzieci i młodzieży od 4 roku życia. Powód pierwszego zgłoszenia, dziecko płaczliwe, marudne, męczliwe W szkole podstawowej było tak samo, był jeszcze ruchliwy i ciekawy swiata, ale coraz bardziej zamykał się w sobie. Zbudowali dom, mieszkał na piętrze coraz mniejszy miał kontakt z rodzicami, uczył się przeciętnie, więc chyba ten układ odpowiadał rodzicom. Okresowo chodzili na kontrole do PZP, ale leków żadnych nie stosowali. W gimnazjum był epizod ze zdrowiem, który znam tylko z opowieści nie z kart wypisowych : chlopiec dostał skrętu jądra, nie poskarżył się rodzicom wcześniej na ból. dopiero gdy juz bylo barzdo źle nie zszedł na kolację, znaleźli go w pokoju. Do dziś mają straszne wyrzuty sumienia, że nie zainteresowali się wcześniej.
Po amputacji jądra ponownie zaczęli częściej chodzić do PZP. Martwiła ich izolacja syna. Ponadto pojawiły się częste konflikty przede wszystkim z ojcem, potem z matka pomomo, że mama starała się ich unikać. Konflikty z matka inicjował
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 54 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.